autosportivo

testy samochodów
Home      Toyota IQ

11.04.2010
Test samochodu Toyota IQ

Zapchane samochodami centra miast coraz skuteczniej zniechęcają do używania swojego samochodu jako środka transportu. Nie dość, że człowiek utknie w korku to jeszcze jak dotrze do celu to traci czas na znalezienie odpowiedniego miejsca do zaparkowania. A przecież można sobie ułatwić życie, równocześnie pomijając transport zbiorowy.  Pomysł stworzenia mikrosamochodu miejskiego nie jest nowy. Mimo iż niejako symbolem takiego auta stał się Smart to znamy przykłady innych samochodów będących w sprzedaży już od co najmniej lat kilkunastu. Toyota również dostrzegła tą niszę rynkową i zaproponowała model IQ. Nie chcąc jednak kopiować pomysłu Smarta, zaproponowała „coś więcej” – możliwość przewiezienia czterech osób na pokładzie. Dla potrzeb naszego testu otrzymaliśmy model w bogatej wersji Sol i jednolitrowym silnikiem benzynowym.

Toyota IQ może się podobać a na pewno zwraca na siebie uwagę. Krótka, przysadzista sylwetka z kołami umieszczonymi na krańcach nadwozia sprawia solidne a zarazem nieco zawadiackie wrażenie. Wyraźnie zarysowana maska, para długich drzwi oraz wysoko otwierana klapa bagażnika to atrybuty również innych,„dorosłych” samochodów. Dodatkowego „pazura” dodają wydatnie wybrzuszone błotniki oraz duże światła przednie – nic dodać nic ująć – rasowy samochód. Tyle że w pomniejszeniu. 

Przyznam się szczerze, że pierwsze wrażenie po zajęciu fotela kierowcy nie było zbyt pozytywne. Samochód testowy odbierałem z parkingu podziemnego w siedzibie Toyoty a autko stało w miejscu kompletnie zaciemnionym. Niestety, to co powinno być lampką wewnętrzną okazało się ledwie widocznym punktem świetlnym praktycznie nie dającym żadnego światła. Tak więc ustawianie fotela i kierownicy odbyło się po ciemku. Później było już lepiej choć też nie do końca. O ile plastiki i jakość wykonania nie budzi większych zastrzeżeń, ilość miejsca z przodu jest wystarczająca dla dwóch osób a design tablicy rozdzielczej jest adekwatny do typu auta to nie sposób nie zauważyć również wad samochodu. Pierwszy zarzut dotyczy miejsca na tylnej kanapie – konia z rzędem temu, komu będzie tu wygodnie (nie mam na myśli małych dzieci). Ale marketingowcy mają się czym chwalić i mogą pozycjonować Toyotę IQ powyżej Smarta. Druga sprawa – w testowanym egzemplarzu zamontowano osłonę kolumny kierowniczej przystosowaną do bezkluczykowego uruchamiania silnika. I wszystko byłoby w porządku, gdyby owa osłona nie wyglądała i nie była zamocowana gorzej niż np. w Trabancie. Taka wpadka nie powinna się zdarzyć w takim samochodzie.

Nasz testowany IQ miał na liczniku symboliczny przebieg 11 kilometrów. Tak więc mając na względzie dobro jednostki napędowej nie zmuszałem jej do maksymalnego wysiłku a wyniki zużycia paliwa też nie były miarodajne. Natomiast mogę przypuszczać, że 68 koni napędzających małą Toyotę w zupełności wystarczą do sprawnej miejskiej jazdy. Tym bardziej, że skrzynia biegów pracuje bardzo dobrze i kierowca nie musi walczyć z „wbijaniem” kolejnych przełożeń.

Zawieszenie to duża, pozytywna niespodzianka tego samochodu. Jeśli kierowca przełamie się i spróbuje szybko jeździć po zakrętach to będzie mile zaskoczony. Wspomniane umiejscowienie kół a także twarde nastawy zawieszenia umożliwiają bezpieczną i szybką jazdę, sprawiając przy tym sporą frajdę. Niestety cierpi na tym komfort jazdy a zbyt wysoko umieszczone fotele o zerowym trzymaniu bocznym mimo wszystko nie stwarzają warunków do takiego stylu jazdy.

Bazowa cena wersji z tym silnikiem to prawie 60 tysięcy złotych. Nawet biorąc pod uwagę bogate wyposażenie seryjne wersji Sol to na pierwszy rzut oka wydaje się to dużo jak za tak mały samochód. Ale trzeba sobie uzmysłowić, że Toyota IQ to nie jest zwykły samochód. Idealnie sprawdzi się jako drugi a nawet trzeci samochód w rodzinie, służący do dojazdów do pracy.

Moim zdaniem Toyota IQ jest lepszym samochodem od Smarta. Jest technologicznie dojrzalsza, oferuje więcej miejsca z przodu a kanapę dla pasażerów z tyłu możemy z powodzeniem wykorzystać do przewiezienia np. zakupów ze sklepu. Czego brakuje temu samochodowi aby odnieść większy sukces w Polsce? Chyba zbudowania pewnej marketingowej otoczki, czegoś co sprawiłoby że IQ byłoby postrzegane jako samochód „cool i trendy”. Tak jak jest postrzegany właśnie Smart.

 

 

 

 ubezpieczenia hestia.eu – ubezpiecz swój samochód

Motoryzacja w sieci

web stats stat24