autosportivo

testy samochodów
Home      Skoda Fabia 1.9 TDI
14.03.2010
Test samochodu Skoda Fabia 1.9 TDI
 
Skoda Fabia przez kilka lat była najlepiej sprzedającym się modelem firmy. Co prawda od niedawna palmę pierwszeństwa dzierży Octavia, natomiast na salonie w Genewie już zaprezentowano face lifting Fabii tak więc zobaczymy jak sytuacja dalej się rozwinie. Zapraszamy zatem do lektury testu Skody Fabia Combi z silnikiem diesla o mocy 105 koni mechanicznych w cenie… o tym może jednak na koniec.  

Sylwetka Fabii Combi nie jest wystrzałowa ani awangardowa. Proste linie, grubo „ciosane” kształty – może brak w tym finezji, ale nie można odmówić Skodzie wrażenia solidności. Zwracają uwagę duże światła (opcjonalne  soczewkowe – naprawdę dobrze oświetlają drogę) i harmonijna linia tyłu nadwozia. Moja skromna uwaga – gdyby nadwozie było trochę niższe (ewentualnie ciut szersze) to sylwetka auta miałaby bardzo dobre proporcje. Niestety obecnie Fabia wygląda jak na szczudłach. Dostęp do auta jest wyśmienity dzięki szeroko otwierającym się drzwiom oraz wysoko unoszącej się klapie bagażnika.

Wnętrze, jak na klasę auta, jest przestronne zarówno z przodu jak i z tyłu a bagażnik o pojemności 480 litrów to absolutna ekstraklasa. Co do materiałów i jakości spasowania też nie można się przyczepić. Niewiele samochodów klasy miejskiej dorównuje Skodzie pod tym względem. Tak naprawdę to pod względem przestronności Fabia prezentuje poziom samochodów klasy kompakt sprzed  8-10 lat. Testowany przez nas egzemplarz przeszedł „chrzest bojowy” w postaci wyjazdu na ferie w góry. Skład osobowy – 2 osoby dorosłe (w tym jedna dla której bagażnik Skody Octavii – 605 litrów- nie był wystarczająco duży) oraz małe dziecko. Do tego bagaże potrzebne lub nie na tydzień czasu, dwie deski snowboardowe i sanki. Ku mojemu zaskoczeniu, wszystko się zmieściło do środka samochodu a kierowca nie musiał pod nogami trzymać kasków.

Sercem naszej Skody okazała się jednostka o pojemności 1.9 litra i mocy 105 koni mechanicznych. Niestety silnik ten nie należy do najcichszych i w całym zakresie obrotowym przypomina o swoim istnieniu. A szkoda, ponieważ można o nim napisać wiele dobrego – jest wystarczająco silny, pozwala na bezstresowe poruszanie się nawet obciążonym samochodem i zużywa niewiele paliwa. Trasa Warszawa – Szczawnica pokonana w tempie szybszym niż większość innych samochodów (ale z zachowaniem dużej dozy rozsądku) i całym ekwipunkiem na pokładzie kosztowała nas zużycie około 5 litrów na 100 kilometrów. A myślę że przy odrobinie samozaparcia można by ten wynik znacznie poprawić.

Mając wcześniejsze dobre doświadczenia ze skrzyniami biegów w Skodach, ten egzemplarz trochę mnie rozczarował – może jest to kwestia trudnego testowego żywota tego samochodu, ale drogi prowadzenia lewarka były mało precyzyjne a po załączeniu odpowiedniego biegu czuć było wyraźnie luzy.

Zawieszenie Skody to bardzo dobre połączenie pewności jazdy z dobrym komfortem podróżowania. Mimo opon o niskim profilu do wnętrza auta nie docierały natarczywe „informacje” o stanie naszych dróg. Układ kierowniczy ładnie komponował się z pracą zawieszenia – pracował może troszkę za lekko, ale dawał dobre czucie w zakrętach i przy szybkiej jeździe.

Czemu nie chciałem napisać na początku ceny testowego auta? To nie jest scenariusz filmu Hitchcoka i nie trzeba zaczynać od trzęsienia ziemi. Możemy je zafundować na zakończenie – cena „naszej” Fabianki to niemalże 90 tysięcy złotych. Oczywiście składa się na to cena bazowa modelu z tym silnikiem, wersja wyposażenia Elegance oraz szereg opcjonalnych dodatków, ale na papierze stoi….  Bardzo dużo pieniędzy jak na samochód klasy miejskiej. Jaki jest sens testowania auta w takiej specyfikacji? Ile podobnych Fabii jeździ po naszych drogach – pewnie niewiele. Natomiast ważne jest to, ze kupując Skodę masz do wyboru taki wachlarz dodatkowego wyposażenia, tyle różnych specyfikacji że naprawdę możesz skonfigurować samochód „pod siebie” a nie jesteś skazany na sztywno ustalone wersje wyposażenia  stworzone przez speców od marketingu wspomaganych danymi statystycznymi sprzedaży.     

Czy kupiłbym Skodę Fabię Combi? Na pewno nie w takiej specyfikacji i za tą kwotę co samochód testowy. Natomiast  gdybym miał sobie kupić samochód miejski to po uważnym skonfigurowaniu wyposażenia dodatkowego Fabia byłaby na czele mojej listy życzeń.       
 

 ubezpieczenia hestia.eu – ubezpiecz swój samochód

 
 
 
 

Motoryzacja w sieci

web stats stat24