autosportivo

testy samochodów
Home      Testy aut      Seat Leon 1.4 TSI
8.03.2010
Test samochodu Seat Leon 1.4 TSI
 

Seat w grupie VW jest marką o usportowionym charakterze. Natomiast w gamie Seata najbardziej wyrazistym modelem jest moim zdaniem Leon.  Do testów otrzymaliśmy model z niedużym (ale doładowanym) silnikiem 1.4 TSI o mocy 125 koni mechanicznych.  

Sylwetka Seata Leona to kwintesencja sportowego stylu na  jaki może sobie pozwolić przedstawiciel klasy kompakt. Dzięki odważnie poprowadzonym liniom i wyraźnie zaakcentowanym detalom, auto wizualnie wydaje się niskie i zarazem szerokie – pierwszym moim skojarzeniem gdy zobaczyłem Leona była płaszczka. Całość, w połączeniu z bardzo niskimi oponami i dużymi aluminiowymi felgami obiecuje znakomite wrażenia z jazdy. Podczas eksploatacji samochodu w warunkach zimowych z obfitymi opadami śniegu znaleźliśmy dość nietypowy mankament nadwozia. Chodzi o klamki tylnych drzwi (ukryte w słupkach, przez co notabene niektórzy sądzili że jest to auto 3-drzwiowe) – do uchwytu klamki wpadał śnieg utrudniając otwieranie drzwi. Mała wpadka konstrukcyjna, ale jak się chce ładnie wyglądać to widocznie trzeba trochę pocierpieć.

Zachęceni sylwetką auta wsiadamy do środka i … nadal jesteśmy zadowoleni. Co prawda plastiki nie zachwycają (konsola środkowa) ale to wnętrze ma swój styl. Co również ważne ergonomia jest też na bardzo dobrym poziomie. Możliwość dopasowania fotela i kierownicy – pierwsza klasa. Inni  producenci samochodów mogli by się sporo nauczyć od Seata. Żeby nie było tak różowo – miejsca w środku jest tylko w sam raz a im dalej do tyłu tym gorzej. Bagażnik ma 341 litrów co jest jednym z najgorszych wyników w swojej klasie.  

Jakiś czas temu zaczęły powstawać silniki o małej pojemności skokowej wspomagane przez sprężarki a trend ten został nazwany downsizing (nie mamy jeszcze polskiego odpowiednika). Generalnym przesłaniem tego trendu jest ograniczanie zużycia paliwa i emisji CO2 przy jednoczesnym zapewnieniu wysokich osiągów samochodu. Grupa VW była jedną z  pierwszych stosujących te silniki a silnik 1.4 TSI to jeden z „przedstawicieli” tego typu silników. Jak wiemy często jest tak, że teoria to jedno a praktyka to zupełnie co innego. Jak sprawuje się Leon z tym silnikiem? Muszę przyznać iż lepiej niż się spodziewałem (fakt, byłem sceptyczny szczególnie co do zużycia paliwa). Po kolei – przyspieszenie w okolicach 10 sekund jest więcej niż zadawalające. Silnik nie wie co to jest turbodziura – przyspiesza płynnie już od najniższych obrotów a wyprzedzanie wolniejszych samochodów nie powoduje szybszej akcji serca. Wrażenia z jazdy można porównać do jazdy samochodem z silnikiem diesla z tym, ze tutaj można (i z przyjemnością się to robi) dociągnąć strzałkę obrotomierza pod czerwone pole. Nie chcemy się ścigać i jeździmy ekonomicznie? Na mojej testowej trasie (30% miasto, 70% droga ekspresowa) przy przestrzeganiu ograniczeń prędkości auto zużyło 5,5 litra benzyny. Czy ktoś jeszcze zamierza kupować Leona w silnikiem diesla? Ja raczej bym się nie skusił.

Do tej bardzo dobrej oceny napędu trzeba dodać równie dobrą ocenę skrzyni biegów – jest szybka, dokładna a lewarek zawsze „wchodzi” w rękę.    

Zawieszenie, jak przystało na samochód o lekko sportowym charakterze jest dość sztywne a wspomniane duże felgi i niskie opony nie wpływają dodatnio na komfort jazdy. Nie można zarzucić, że pasażerom wypadają plomby z zębów ale wyraźnie czuć iż samochód przejeżdża przez nierówności. Jak zwykle medal ma dwie strony i dzięki temu Leon jest bardzo stabilny w zakrętach oraz przy jeździe z większymi prędkościami. Swoistą wisienką na tym torcie jest superdokładny i komunikatywny układ kierowniczy. 

Bazowa cena wersji z tym silnikiem to 69 990 zł, dodajmy kilka pozycji z wyposażenia i kwota zbliża się do 100 000 zł. Niestety nie jest to mało. Jak to się odnosi do bezpośrednich konkurentów? Odpowiedź na to banalne pytanie wcale nie jest prosta – moim zdaniem prawdziwym konkurentem dla Seata Leona jest tylko Honda Civic. Samochód o równie niebanalnej sylwetce i sportowym sznycie. Honda jest co prawda większa w środku i ma znacznie większy bagażnik, ale jest trochę gorzej wykończona, poskładana z trochę gorszych materiałów a jej silniki to typowe wysokoobrotowe jednostki. Jest też trochę tańsza.

Moja rada – jeśli jesteś przebojowym singlem/singielką lub też nie posiadacie jeszcze potomstwa – kupcie Seata Leona a będziecie zadowoleni. Jeśli wasza rodzina to 2+1 lub 2+2 – kupcie Seata Leona oraz dodatkowo bagażnik dachowy (wakacje, ferie i inne okazje do podróży) –będziecie zadowoleni. Jeśli często wozisz swą teściową – masz pecha.
 
    
 
 

 ubezpieczenia hestia.eu – ubezpiecz swój samochód






  

 

 
 

Motoryzacja w sieci

web stats stat24