autosportivo

testy samochodów
Home      Hyundai i30 CW CRDI
20.05.2010
Test samochodu Hyundai i30 CRDI
 

Polacy przełamali barierę nieufności do aut koreańskich. To już niezaprzeczalny fakt, cyklicznie potwierdzany przez badania rynku motoryzacyjnego. Hyundai i30 oraz Kia Cee’d na dobre zadomowiły się w pierwszej dziesiątce sprzedaży. A według rankingu Samaru z lutego 2010 Hyundai i30 znalazł się na 5 pozycji pod względem sprzedaży, wyprzedzając m.in. siostrzaną Kia Cee’d, Forda Focusa czy też Volkswagena Golfa. O lepszą rekomendację chyba trudno. Hyundai i30 CW już gościł w naszej redakcji – testowaliśmy wersję z silnikiem benzynowym o mocy 122 koni mechanicznych. Tym razem sprawdziliśmy wersję „ze środkowej półki” silników wysokoprężnych – o pojemności 1.6l i mocy 115 koni mechanicznych.

Testowany egzemplarz Hyundaia i30 CW to auto jeszcze sprzed liftingu. Spokojna sylwetka charakteryzująca się łagodną linią bez zbytnich udziwnień. Moim zdaniem i30 CW wygląda lepiej niż Cee’d SW – tył auta jest znacznie lżejszy a przez to znacznie przyjemniej się na niego patrzy. Sylwetka Hyundaia dobrze przyjęła się na rynku co można również wywnioskować z działania koncernu. Model po liftingu z zewnątrz zmienił się tylko w minimalnym stopniu.

Wnętrze auta, tak jak już kiedyś opisywałem, pozytywnie zaskakuje. Po pierwsze – w środku Hyundaia jest bardzo dużo miejsca. Zarówno kierowca jaki pasażerowie nie będą narzekać na ciasnotę, jedynie ze względu na ograniczoną szerokość pojazdu podróżowanie we trójkę na tylnej kanapie może być odrobinę kłopotliwe. Zajęcie prawidłowej pozycji na umieszczonym troszkę zbyt wysoko fotelu jest proste dzięki wszechstronnej możliwości regulacji fotela jak i kierownicy. Fotele są wygodne. Niestety w szybko pokonywanych zakrętach brak jest bardziej zdecydowanego podparcia pleców. Po drugie – jakość użytych we wnętrzu tworzyw sztucznych oraz precyzja ich spasowania. Naprawdę, inni producenci powinni wziąć przykład z Hyundaia, i przestać montować w swych produktach niskiej jakości tworzywa sztuczne (jak to ostatnio ma miejsce w imię rzekomej poprawy ochrony środowiska; czytaj obniżenia kosztów). Ergonomia jest na wysokim poziomie, nie można wskazać większych wpadek, przyciski i pokrętła są tam gdzie powinny być, wszystko obsługuje się intuicyjnie. Bagażnik, mimo iż foremny i ustawny to jednak rozczarowuje wielkością. Tylko 415 litrów to jeden z najmniejszych wyników w tej klasie.

Pod maską testowanego samochodu znajdował się 115 konny diesel. I muszę przyznać, że o ile wcześniej testowany benzynowy silnik o pojemności 1.6 litra i mocy 122 koni nie zachwycił mnie osiągami, to diesel pozostawił o wiele lepsze wrażenie. Po pokonaniu niewielkiej turbodziury samochód ochoczo przyspiesza, nie generując przy tym niepotrzebnych hałasów. Jednostka common-rail oznacza się miękką pracą w całym zakresie obrotów (co ciekawe, silnik nie boi się wysokich obrotów tak jak większość innych diesli). Skrzynia 5-biegowa, mimo iż zdecydowanie lepsza niż w egzemplarzu benzynowym niestety nie była mocnym punktem auta. Może i nie trzeba dużej siły do przełączania poszczególnych przełożeń, natomiast poszczególne biegi wchodziły z charakterystycznym, nie kojarzącym się z solidnością kliknięciem a całość sprawiała wrażenie lekko rozregulowanego mechanizmu.

Zużycie paliwa wahało się w mieście to około 7-8 litrów. W trasie spokojnie można zejść do około 6 litrów, nie będąc zarazem zawalidrogą.

Zawieszenie auta bardzo dobrze odpowiada charakterowi silnika – przy spokojnej jeździe ciężko cokolwiek zarzucić, jest komfortowe a zarazem stabilne, co najwyżej zbyt mocno hałasuje przy przejeżdżaniu przez duże nierówności. Szybka jazda nie jest wykluczona, jednakże trzeba pamiętać o sporym wychylaniu nadwozia podczas szybkiego pokonywania zakrętów.

Na koniec jak zwykle zostawiłem sobie koszty – testowana wersja Style kosztuje obecnie 78.900 złotych (nie licząc aktualnych promocji). W zamian otrzymujemy bogato wyposażony – np. w automatyczną klimatyzację – samochód z dynamicznym silnikiem. W porównaniu do konkurencji jest to bardzo atrakcyjna oferta.

Podsumowując test należy podkreślić, iż Hyundai i30 CW z silnikiem diesla to bardzo udane auto. Samochód ma lepsze osiągi od benzynowego silnika 1.6l, znakomicie sprawdzi się w codziennej eksploatacji. I mimo że w niczym się nie wybija na plus, to minusów jest znacznie mniej. Jeśli wersja po liftingu będzie miała poprawione zawieszenie i mechanizm skrzyni biegów to naprawdę ten samochód jeszcze długo będzie okupował pierwszą dziesiątkę sprzedaży samochodów.
 

Motoryzacja w sieci

web stats stat24