autosportivo

testy samochodów
Home      Dodge Caliber SRT4
14.06.2010
Test samochodu Dodge Caliber SRT4
 
295 koni mechanicznych, napęd na przednie koła i brak skomplikowanych systemów ułatwiających utrzymanie się na drodze. Oto najbardziej pikantne szczegóły charakteryzujące samochód, który jest w pewnym sensie ewenementem na rynku. A raczej był, gdyż niestety produkcja na rok 2010 została wstrzymana. Dodge Caliber SRT4 – bo tym samochodem mieliśmy okazję jeździć, to do niedawna najmocniejszy samochód z napędem na przednie koła („zastąpiony” niedawno przez Forda Focusa RS).

Standardowy Dodge Caliber, przedstawiciel klasy kompaktów, to auto o dość oryginalnym nadwoziu – można dopatrzeć się pomieszania stylu SUV-a z kompaktem. Wersja SRT4, dzięki kilku zmianom prezentuje się o wiele lepiej i agresywniej. Wygląda tak, jakby z każdej strony został napompowany. Z tyłu zamocowano przewymiarowany spoiler, pojedynczą ale grubą rurę wydechową a dół wieńczy dyfuzor. Pękate nadkola przykrywają wielkie i szerokie koła a przód to przede wszystkim ażurowa osłona chłodnicy, pokaźny „fartuch” a na masce wloty powietrza. Różnica w stosunku do cywilnej wersji jest kolosalna. Nie sposób przejść obok tego samochodu obojętnie – i albo z miejsca będziesz zachwycony albo nie spodoba Ci się ta manifestacja siły.

Wiadomo doskonale jakie wady mają wnętrza amerykański aut – kiepskie plastiki, niska jakość montażu, nie zawsze trafione rozwiązania pod względem ergonomii. Niestety Caliber potwierdza te opinie. Może i nie jest tragicznie, ale mogłoby być zdecydowanie lepiej – auta europejskie pod tym względem są przynajmniej o klasę wyżej. Także design deski rozdzielczej nie zachwyca. Wszystko wygląda topornie i mało zachęcająco dla odbycia dłuższej podróży. Samochód wyposażony był dodatkowo w fabryczną nawigację – szkoda tylko że bezużyteczną w naszym kraju ze względu na brak mapy Polski. Dobrze przynajmniej że przednie fotele są wygodne i w miarę dobrze trzymają ciało na szybko pokonywanych zakrętach.

Zdecydowanie lepiej przedstawia się sprawa napędu auta. Pojemność 2.4L. turbosprężarka o słusznej wielkości wytwarzają moc 295 koni. To aż nadto do sprawnego poruszania się tym samochodem. Silnik bardzo spontanicznie reaguje na najmniejszy nawet ruch pedału przyspieszenia a przy tym generuje naprawdę miłe dla uszu „sportowca” dźwięki. O ile przyspieszenie poniżej 7 sekund do „100” nie jest wynikiem wybitnym przy takiej mocy to właśnie niepowtarzalny odgłos jednostki napędowej wzbogacony efektami akustycznymi w postaci prychania i syczenia sprężarki to jest coś za co od razu można polubić tego Dodge’a. Przeniesienie takiej mocy na przednie koła nie jest łatwe i niestety widać to na przykładzie tego samochodu. Przy maksymalnym dociskaniu pedału gazu trzeba mocno trzymać kierownicę a i tak często się zdarza, że samochód nie jedzie idealnie prosto. Wtedy też staje się wiadome, dlaczego kierownica jest sporych rozmiarów – gdyby była mniejsza to przyspieszanie zygzakiem byłoby na porządku dziennym.

Aby sprawnie przenieść dużą moc (i moment obrotowy)na koła potrzebna jest zacna skrzynia biegów. I proszę, mamy takową – firma Getrag nie od dziś jest znana w świecie sportowych pojazdów jako dostawca przekładni. W testowym modelu nie pracowała ona może z idealną precyzją, ale idealnie wkomponowała się w całość auta, wymagając od kierującego pewnej i silnej ręki.

Jak przystało na samochód o ponadprzeciętnych osiągach, zawieszenie SRT4 zostało obniżone, utwardzone i wyposażone w dwururowe amortyzatory firmy ZF Sachs. Efekt to dobre trzymanie się samochodu na szybko pokonywanych zakrętach, pewność prowadzenia przy dużych prędkościach i …prawie kompletny brak komfortu. Ale to nie jest pojazd do wożenia teściowej z tyłu – tu się jeździ a nie powozi!

Osoby zainteresowane zakupem tego nietuzinkowego pojazdu będą niestety niezadowolone. I nie chodzi tu o wysoką cenę, która notabene kształtowała się na poziomie lekko powyżej 100.000 złotych. Koncern Chrysler zdecydował bowiem, że w roku 2010 nie będzie kontynuowana produkcja wersji SRT4. Jeszcze do niedawna można było nabyć taki samochód, wyprodukowany w zeszłym roku, ale niestety już wszystkie zostały sprzedane.

Podsumowując – niebanalny samochód nie dla każdego. Potężna moc, wspaniały odgłos silnika i bojowy wygląd w pełni rekompensują wady tego samochodu. Oprócz jednej – nie można go już kupić.
 
 
 
 
 

Motoryzacja w sieci

web stats stat24