Citroen jest nareszcie znów w dobrej formie – tak można
powiedzieć patrząc na ostatnie produkty tej zasłużonej dla motoryzacji
francuskiej marki. Firma znana z awangardowych kształtów i nowinek
technicznych, po kilkunastu latach produkowania samochodów nijakich sukcesywnie
wprowadza na rynek coraz to ciekawsze modele. Do naszego testu stanął Citroen
C3 Picasso – przedstawiciel mikrovanów – z wysokoprężnym silnikiem o pojemności
1.6 litra i mocy 110 koni mechanicznych.
Nadwozie – pudełko – to widzą wszyscy z daleka. Jednak jak
się przyjrzeć dokładniej i z bliższej odległości to szybko można odnaleźć
ciekawe smaczki, takie jak zmyślne listwy/obudowy zderzaków z przodu i z tyłu,
ciekawe – zachodzące na boki światła przednie czy też nietypowego kształtu
szyby czołową i tylną. W odróżnieniu od innych pudełkowatych aut, na Citroena
C3 Picasso patrzy się z przyjemnością i sympatią. Całości dopełnia pakiet Black
Pack – obręcze kół z wnętrzem lakierowanym na czarno i w takim samym kolorze
lakierowane zderzaki.
Wnętrze samochodu zaskakuje. I to In plus. Przede wszystkim
pojemnością i pakownością. Biorąc pod uwagę niewielkie rozmiary (nieco ponad 4
metry długości) miejsca jest aż nadto. Oczywiście nie ma nic za darmo – w
samochodzie siedzi się jak za biurkiem. Bagażnik w zależności od położenia
tylnych fotel może mieć nawet 500 litrów pojemności co jest wartością bardzo
dobrą. Po drugie – samochód jest wyposażony w tyle dodatkowych schowków i
innych udogodnień przydatnych w podróży, że ciężko jest je wymienić z pamięci. Sztandarowym
pomysłem jest tu oczywiście firmowy odświeżacz powietrza, zainstalowany na
desce rozdzielczej. Po trzecie – jakość wykończenia jest naprawdę dobra a
materiały przyzwoitej jakości. Dołóżmy do tego niebanalny design deski
rozdzielczej i mamy naprawdę wnętrze do którego chce się wsiadać.
Pod maską mamy sprawdzony w wielu samochodach silnik diesla
o mocy 110 koni mechanicznych uzyskiwanych z pojemności 1.6 litra. Kto oczekuje
od tego silnika sportowych uniesień, może się zawieźć. Ale z drugiej strony C3
Picasso nie jest zawalidrogą a motor odznacza się bardzo dobrymi manierami i
niskim poziomem hałasu. Dodatkowo pali niewiele a ze względu na łatwość
rozpędzania auta od niskich obrotów bardzo dobrze sprawdza się w ecodrivingu,
dzięki czemu jak ktoś chce to może brać udział w jazdach o kropelce. Samochód
wyposażony jest w pięciobiegową skrzynię, która działa lekko i mało
precyzyjnie.
To nie jest samochód o zacięciu sportowym. To nie ulega
wątpliwości juz w momencie spojrzenia na sylwetkę auta. W tym przekonaniu
utwierdza nas łagodny silnik, „luźny” lewarek skrzyni biegów, zbyt mocno
wspomagany układ kierowniczy – nie dający poczucie pewności kierowania a także
do bólu miękkie zawieszenie. Samochód buja się przy przyspieszaniu i hamowaniu,
przechyla w zakrętach, nawet nie pokonywanych ze znacznymi prędkościami. Ale za
to komfort podróżowania jest na wysokim poziomie – dziury i nierówności są
skutecznie filtrowane. Jedynym zastrzeżeniem może być jedynie nieco zbyt hałas
dobiegający z zawieszenia.
Testowana wersja Exclusive posiadała bardzo bogate
wyposażenia, obejmujące m.in. nawigację, automatyczną klimatyzację, komplet
poduszek powietrznych i szereg innych udogodnień mniej lub bardziej potrzebnych
kierowcy i pasażerom. Z cenami u Citroena jest tak, że rzadko kiedy to co jest
w cenniku odpowiada temu co musimy zapłacić. Tak więc tym razem wartość
samochodu możemy określić na około 80.000 złotych. Jest to niemało, ale jak
zrezygnujemy z kilku opcji to zaoszczędzimy kilka ładnych tysięcy a i tak nie
odbije się to zbytnio na radości z jazdy.
Podczas testu wypunktowałem sporo wad samochodu – niezbyt
mocarny silnik, mało precyzyjną skrzynię biegów, „lekki” układ kierowniczy czy
też zbyt miękkie zawieszenia. I teoretycznie powinienem napisać, że nie
jeździło mi się tym samochodem dobrze. A jednak nie jest to prawdą – mimo tego,
że lubię samochody twarde i zwarte, to bardzo polubiłem C3 Picasso. Za
całokształt. Na ten samochód trzeba patrzeć z perspektywy samochodu rodzinnego,
mającego za zadanie przewieźć w komfortowych warunkach rodzinę z (małymi)
dziećmi. I z tego zadanie Citroen wywiązuje się znakomicie.